Rowerzyści sami sobie są winni

Rowerzyści często skarżą się, że kierowcy ignorują ich na drogach. Mówią, że nie mając wyznaczonych ścieżek rowerowych, muszą korzystać z dróg. Nie podoba im się jednak to, że kierowcy samochodów w ogóle nie tolerują ich, jako użytkowników jezdni. Trąbią na nich i wyprzedzają tam, gdzie nie powinni. Kierowcy mają też własne zdanie na ten temat. Uważają, że część rowerzystów w ogóle nie zna przepisów drogowych, nie wie, jak zachować się na drodze. Denerwują się również, gdy rowerzyści zapominają o bezpieczeństwie. Często zdarza się bowiem, że rowerzyści w ogóle nie są widoczni na drogach, rowery nie mają odpowiednich świateł, a rowerzyści nie mają na sobie żadnych elementów odblaskowych, które przecież mogą po prostu uratować im życie. Kierowcy nocą, na zaciemnionych przyleśnych drogach, nie są w stanie zobaczyć nieoznaczonego rowerzysty wyjeżdżającego z zakrętu. Rowerzyści muszą zarówno kierowcom samochodów, jak i sobie dać szansę na uniknięcie tragedii.